Oui, je parle OPI :D
Jeden z piękniejszych lakierów na świecie. Brudna, bardzo brudna lawenda. Kolor cudowny i wyjątkowy, nie ma takiego drugiego.
This is one of the most beautiful polishes, ever. Dirty lavander, simply beautiful :) Application was OK, polish is thicker than usual OPI's but you stil need two coats to gain full opacity.
Mój pierwszy OPI ever:D Może sobie nim dzisiaj maźnę pazury;)
OdpowiedzUsuńOn jest piękny! Mam do niego szczególny sentyment, bo to mój pierwszy OPI :) A moja Mama tak się w nim zakochała, że musiałyśmy dokupić drugi..
OdpowiedzUsuńPrześliczny kolor. Kusisz tymi lakierami strasznie, mam już kilka wybranych do kupienie :)) a tu kolejny trzeba dopisać do listy... :D
OdpowiedzUsuńMusiałaś mi to zrobić...? :(
OdpowiedzUsuńJA CHORUJE NA TEN KOLOR!
piękny...
Piękny.. Ale mi się 'brudasy' przejadły już ;) Za dużo grzybowych,szarych itd nakupowałam. Chociaż ten fiolecik... ;)
OdpowiedzUsuńŚliczny *.*
OdpowiedzUsuńIstnieje jakiś jego zamiennik?
@Paramore nr 15 gracious z p2 jest niemalże identyczny, niestety dostępny tylko w Niemczech i Austrii:/
OdpowiedzUsuńMizzV maźnij i foto zrób :D
OdpowiedzUsuńbarbarelle dobre rozwiązanie, jak każda pani ma swój egzemplarz :D U nas jest jeden, ale tylko mnie tak bardzo podszedł :) Mama i siostra nie lubią go (i dobrze :D)
Inoue podziel się listą to-buy :D Chętnie poczytam :D
Osa przepraszam :P Ale wcale nie jest mi przykro :D
Pilar kupuj, mówię Ci - będziesz zadowolona :D
Paramore ja nie znam zamiennika z takich ogólnodostępnych :(
A p2 to chyba jeszcze można na Słowacji i w Czechach kupić, tak mnie się wydaje :)
Na poczatku jak przegladalam swatche to sie zastanawialam czemu ten kolor robi taka furore(fiolet, mysle sobie nic specjalnego). Odkad go mam juz wiem :D
OdpowiedzUsuńJak pierwszy raz pomalowalam nim paznokcie to nie moglam oczu oderwac. W domu, pracy, jak zahipnotyzowana.:)