środa, 13 października 2010

Tickle My France-y.

Tikl to lakier, który kupiłam trochę przypadkiem. Późną zimą/wczesną wiosną byłam ogromną fanką czerwieni, nie w głowie były mi takie nudziaki. Właśnie do którejś mojej czerwieni dostałam gratis butelkę Tickle My France-y. Przeleżał swoje w szufladzie, ale w końcu nabrał mocy urzędowej i wylądował na moich paznokciach. Myślałam, że zrobię mu zdjęcie, ponoszę z godzinę i będę zmywać. Niestety, albo i stety, mocno się w nim zadurzyłam i nosiłam chyba z tydzień. Do tej pory jest to jeden z najczęściej używanych przeze mnie jasnych lakierów. Tak często, że widać już znaczny ubytek w buteleczce :D

Jeśli chodzi o kolor Tikla. Hm, Tikl to prawdziwy kameleon. Bo to mocno rozbielony beż z dodatkami. I te dodatki zależą od tego, co akurat mamy na sobie. Gdy mam na sobie moją ukochaną parkę w kolorze mauve to Tikl ma w sobie dodatki mauve. Gdy cała jestem w ciepłych brązach Tikluś wygląda jak mocno rozbielona kawa. Gdy mam na pierdzionkowym palcu pierdzionek z różowym oczkiem Tikl zalatuje różem. A w buteleczce to takie kakao zrobione na zasadzie: szklanka mleka, łyżeczka kakao, wymerdać.

Ja wiem, że praktycznie każdy lakier pokazywany na tym blogu to jeden z moich ulubionych, jeden z ładniejszych etc. ale co ja na to poradzę? :D Skoro większość moich lakierów to kolory moje, w 100% trafione (nawet jeśli kupione przez przypadek czy dostane w prezencie? :D).  Wierzcie mi na słowo, że jak mi się lakier nie podoba to potrafię go zbluzgać :D

Tickle My France-y (from OPI's France Collection) is not a typical nude shade. It has some mauve, coffee or pink shade in itself (depends on this, what color my clothes are :D). Tickle is unusual and beautiful. What to want more? :D



17 komentarzy:

  1. jak czytam takie słowa jak "parka", "pierdzionek" i "wymerdać" to mam łaskotki:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu? Pierdzonek i merdanko mogę zrozumieć, ale parka? :DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. lepiej ten ubytek pokaz bo nie wierzE:P

    OdpowiedzUsuń
  4. mam go właśnie na paznokciach... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, widzę że Tikl jest popularny :D Wcale się temu nie dziwię, w końcu ślicznot z niego :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tikl, Tiklem, ale mnie bardziej ineteresuje, gdzie się takie fajne gratisy dostaje :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Hamerycka ULTA ma często promocje typu Buy 2 get 1 free. I tadam, Tikla dostałam w gratisie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny kolor :D naprawdę cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny :) Może kiedyś wreszcie go dorwę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem, od czego to zależy, ale na mnie Tickle zawsze jest pudrowym, przykurzonym różem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Od koloru skóry zapewne :D Moja siostra ma ciemniejsze dłonie niż ja i na niej Tickle jest beżową bielą :D

    OdpowiedzUsuń
  12. u Ciebie każdy lakier wygląda fantastycznie,a jak już go kupię to wielkie rozczarowanie..czuję,że tak by było z tym lakierem,więc poprzestanę na zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie każdy, nie każdy :D Jest kilka pięknych lakierów, które na mnie są brzydkie jak noc :D A Tickle jest trudny, faktycznie. Bo to od niego zależy, jak będzie wyglądał :D

    OdpowiedzUsuń