niedziela, 10 października 2010

Strawberries? Yes please :)

 Najbardziej dziewczęcy i uroczy lakier w moich zbiorach :) Kocham go i noszę bardzo często (może o tym świadczyć to, że w butelce widzę już ubytek - a jak to powiedziała Zuzia - ja mam inny lakier na każdy dzień roku :D).
Strawberry Fields to żywa, wręcz fuksjowa baza ze złotym pyłkiem. Sama słodycz. Ach, mieć znowu siedemnaście lat...

This is the most girly and cute nail polish in my collection. I love it and wear it often. I can see a loss in my bottle already (and, as Zuzia said, I have one nail polish per day in a year :D). 
Strawberry Fields is a bright pink jelly-like base with gold sparks. It's not a glitter, sparks in SF are tiniest, more like a gold dust. Definitely cute and sweet. Ah, to be seventeen again...




9 komentarzy:

  1. Ależ się tych siedemnastu lat czepilas :D siostrze zazdroscisz?:> a Truskawki jak zwykle piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po prostu czasami czuję się staro :P

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nawet tych 17 nie mam. ;) Lakier zeczywiście słodki, ma piękne drobinki.

    OdpowiedzUsuń
  4. W tych drobinkach tkwi urok tego lakieru :D Bez drobinek byłaby to zwykła fuksja, a tak to och ach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje truskawki jeszcze nieśmigane, ale chyba dzisiaj je sobie śmignę :) Lily, na serio chciałabyś być znów 17 ? Bo ja w życiu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym, ale z tą wiedzą, którą mam dzisiaj :D

    OdpowiedzUsuń
  7. lakier piękny, truskawki? oczywiście! 17 lat? nigdy!

    OdpowiedzUsuń
  8. i z tym samym chłopem :P

    OdpowiedzUsuń