sobota, 7 sierpnia 2010

Blue in my mind

Jestem w ciągu, maluję i fotografuję. Przyszła pora na niebieskości i granaty. Od kciuka do małego palca: ChG Calypso Blue, ChG Bermuda Breakaway, OPI Dating a Royal, Essie Mesmerize i Barry M Cobalt Blue.

Który najfajniejszy a który najniefajniejszy? :D

światło dzienne/daylight

lampa błyskowa/flash


English please:
Another comparison. This time my blue varnishes: 
- thumb China Glaze Calypso Blue (oh oh oh beautiful, almost black navy blue)
- index China Glaze Bermuda Breakaway
- middle OPI Dating a Royal (my first varnish in royal blue color :D)
- ring Essie Mesmerize (oooooooh, mesmerized indeed *.*)
- pinky Barry M Cobalt Blue


Which one do you like the most? :)

3 komentarze:

Kamila pisze...

Trudna decyzja :p Mesmerize i Cobalt Blue wydają sie byc baaaardzo podobne.

Chyba Bermuda podoba mi się najbardziej a Calypso najmniej

Lili pisze...

Cobalt jest o jakiś ton jaśniejszy niż Mesme, ale za to Essie jest przyjemniejszy w użyciu ;)

Calypso jest zjawiskowy jak jest położony całościowo, cudo *.*

Nola pisze...

Bermuda śliiczny :)

Prześlij komentarz