środa, 18 sierpnia 2010

NOTD: Italian Red

Dzisiaj miało być wielkie słoczowanie, ale jestem masakrycznie zmęczona (dopadło mnie coś jak przesilenie), więc słoczing przeniesiony na, miejmy nadzieję, jutro :)
Ale oczywiście NOTD musi być. Padło na Italian Red bo bardzo chciałam zobaczyć, czy IR będzie moją wymarzoną pomarańczową czerwienią.
Jak już niektórzy wiedzą, moje dłonie mają tendencję do wybijania pomarańczowych nut (muszę Wam pokazać na dniach jak wygląda znienawidzona przeze mnie krewetka na paznokciach moich i Aggie, nie uwierzycie, że to ten sam lakier :D). Bardzo się bałam, że włoska czerwonka będzie na mnie paskudnym pomarańczem. Na szczęście w końcu znalazłam idealną pomarańczową czerwień (*inner happy dance*). Pomarańczu jest w tym lakierze szczypta tak niewielka, że nie wybija na mnie całego swego pomarańczowego uroku. No i to śliczne żelusiowe wykończenie nadaje dłoniom lekkości. Zdecydowanie odkrycie tygodnia (póki co :D).

Tadam:






English please:
I'm so tired. I was to do some swatching today, but I don't have willingness (and energy), sorry ;).
But - I painted my nails, of course. My seeking for perfect orange-y red has been dragging on for months. I've tried numerous nail polishes but each one was TOO ORANGE on me (Cajun Shrimp, bleah). And now I found. Italian Red is perfect red with hint (HINT not a sea) of orange. I was afraid that it'll be like Sultry or Cajun Shrimp, but fortunately it's red orange-y nail polish from my dreams. It looks sooooo beautiful on my fingers. I think I'm in love :D 
Italian Red is creamy polish with jelly finish. It's a little runny - it might be difficult to applies for polishes newbies ;)

2 komentarze:

Nola pisze...

Śliczności - pomidorek idealny :)

Lili pisze...

Właśnie tak :) Napatrzeć się na te moje paznokcie nie mogę :)))

Prześlij komentarz