piątek, 29 października 2010

KOBO India Rose.

Cieszę się, że kupiłam tylko jeden lakier KOBO. Bo coż z tego, że kolor piękny, skoro aplikacja to jakiś koszmar?

Ale od początku. Na zdjęciach India Rose, numer 11. Piękna czerwień, w odcieniu takiej starej, wysłużonej cegły. Mniam, długo takiej czerwieni szukałam. Niestety, ten lakier ma zbyt wiele wad...

Po pierwsze: pędzelek. Jest maluteńki, króciuteńki, no jak dla krasnoludków. Niżej wrzucę zdjęcia porównawcze z pędzelkami OPI, Essie i Essence, same zobaczycie, jaki to mikrus. Naprawdę ciężko nim pomalować paznokcie. Może gdyby lakier był kryjący...
Po drugie: krycie właśnie. Lakier jest jak woda. Pierwsza warstwa nie kryje w ogóle. Druga już kryje ładnie, ale ciągle są minimalne prześwity. Do jako takiego wyglądu paznokci trzeba trzech warstw, ja już nie miałam siły na trzecią...
Po trzecie: konsystencja. Lakier jest rzadki. Rozlewa się po skórkach. Fuj. Lubie rzadkie lakiery, ale ten jest niefajny. Nie i koniec.
Po czwarte: relacja cena-pojemność. Jestem na nie. Lakier jest malutki, ma 7,5ml pojemności a kosztuje 15 złotych. Helllllooooooł!

Zalety? Kolor. Jest przepiękny. I na tym zalety się kończą. Sama paleta kolorów tego lakieru jest znośna, dużo czerwieni, dużo jasnych, całkiem ładne fiolety. Ale jeśli wszystkie lakiery KOBO są w obsłudze tak koszmarne jak ten... no to ja dziękuję :]

O trwałości wypowiem się kiedy indziej, chociaż nałożyłam na niego warstwę Seche więc powinien przetrwać kilka dni.




I pędzelki:

góra-dół: Essie, KOBO, Essence, OPI

lewo-prawo: Essie, KOBO, Essence, OPI

9 komentarze:

Patsy pisze...

Dobrze, że przeczytałam ten post, gdyż chciałam sobie kupić ten lakier, warto zainwestować w inny :/ Jak można coś takiego wyprodukować, mam nadzieję, że inne produkty tej firmy nie są takimi bublami.

MARTA pisze...

kobo jeszcze nie mialam ale ja ostatnio sie rozczarowalam lakierami elfa bo mimo ze kolory pieknie,duzy wybor,spora pojemnosc,bardzo tanie, to trwalosc masakryczna, wczesnym popoludniem pomalowalam paznokcie a wieczorem lakier odchodzil platami :/

Iwetto pisze...

Taki pędzelek to dla mnie idealny jest do wzorków, a nie do malowania całej płytki paznokcia ;) Dać Ci cynka na ceglastą czerwień ???LA Colors odcień BRICK- dostępne już są na Allegro ;)

Ania pisze...

A ja właśnie wyczekuję Kobo, m.in. chciałam lakiery spróbować. Ale w takim razie sobie odpuszczę. ;) Choć kolor rzeczywiście ładny.

Kamila pisze...

Mnie z Kobo NIC nie skusiło, a już zwłaszcza nie lakiery. Kolory oklepane, powtarzalne, zero inwencji

sabbatha pisze...

jaki malutki pedzelek i szeroka zakretka do tego, widac go w ogole spod niej?:D

MizzVintage pisze...

nie no ten pędzelek to jakiś żart, trzy włosy na krzyż;)

Lily pisze...

Naprawdę można sobie lakiery odpuścić, zwłaszcza że i trwałością nie powalają. Malowałam paznokcie wczoraj rano, a wieczorem miałam mega odprysk na fakowym palcu :/ Nigdy w życiu lakier mi tak nie odprysł :/ Kolor piękny, ale cała reszta - jestem na nie.

Anonimowy pisze...

Mi akurat odpowiada wielkość pędzelka , ze względu na moje niewielkie paznokietki, natomiast trwałości lakieru można wiele zarzucić! Lakier wytrzymuje dwa dni, pod warunkiem, że prawie nie moczy się rąk. Po kilkunastominutowej kąpieli lakier odszedł prawie cały!!! Niepolecam

Prześlij komentarz