czwartek, 28 października 2010

Tiny KOBO haul :)

KOBO to nowa marka kosmetyczna, której produkty można dostać w sieci drogerii Natura. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam szafę to nic mnie nie zachwyciło. Owszem, kolory ładne, duży wybór cieni, błyszczyków czy pomadek, kilka kolorów podkładów i pudrów, baza pod cienie, baza pod podkład czy płyn w stylu Duraline Inglota. Do tego Bardzo przystępne ceny. Ale jak już pisałam - nic mnie przy pierwszym oglądaniu nie zachwyciło. Ale stało się tak, że następnego dnia znów zawędrowałam do Natury i bliżej przyjrzałam się kosmetykom KOBO. I wtedy coś we mnie strzeliło (chyba strzała Amora) bo z miejsca zakochałam się w kilku rzeczach :D



Bliżej przyjrzałam się lakierowym czerwieniom KOBO i w oko wpadł mi piękny kolor - dość mocna ale przygaszona czerwień. Chyba czegoś takiego szukałam od długiego czasu. Poza tym świetne pudry wypiekane (chociaż na samych pudrach jest napisane, że to kosmetyk uniwersalny, może być stosowany jako puder, róż lub cień). Wzięłam więc dzisiaj dwa kolory, na próbę. Jeden z nich jest łudząco podobny do kultowej Luny Chanela a drugi jest jak brat bliźniak Orient Sun Guerlaina. Me like takie podobieństwa :D



Po kolei: biały puder Snowy White 312, różowy India Rose 308, lakier India Rose 11 i tusz Scenic Look. O tuszu już mogę się pobieżnie wypowiedzieć - jest świetny :D Ma ogromną szczotę i robi fantastyczne rzeczy z rzęsami. Jest bardzo podobny do Effect Faux Cils YSL, tylko z 5 razy tańszy (tusz ma pojemność 15ml, kosztuje 24 złote). Jedyna jego wadą może być to, że czerń jest nieco wczorajsza, ale na rzęsach tego nie widać.
Dokładniejsze swatche pudrów jutro. Ale nieśmiało mogę napisać, że w India Rose jestem zakochana *.*

19 komentarze:

aberracja pisze...

Z niecierpliwością oczekuję na swatche pudrów. Wyglądają świetnie. A jak sprawa wygląda cenowo?

Lily pisze...

Pudry kosztują 20 złotych, lakiery 15 (za 7,5ml, drogo bardzo :/). Poza tym cienie pojedyncze 16, wkłady do paletek 14 bodajże. Podkłady od 20 do 25, baza pod cienie 15 albo 16, pudry 24, tusze od chyba 18 do 24 złotych. Także ceny bardzo przystępne :)

Patsy pisze...

muszę się wybrać do natury :D

Rose Sélavy pisze...

Ja też już planuję wycieczkę, ale trochę nie chcę bo chce zamawiać lakiery ModelsOwn, eech.
Fajne te pudry, chyba chce. W sam raz do moich zlotych lakierów, heheh. :P

gusia2205 pisze...

ooo pudry wyglądają niesamowicie :O i ta ich rzekoma uniwersalność zachęca, ciekawe jak w praktyce się sprawdzają :)

MizzVintage pisze...

kurde, u mnie nie ma szafy kobo w naturze, buuu...

Lily pisze...

Taxi pudry są suuuuuper :D

Gusia jutro będę je testować w duecie :)

MizzV nie bój żaby, KOBO ma być w każdym sklepie Natury, więc szafy będą wpychać nawet na siłę ;)

pannajoanna pisze...

ten puder India Rose wygląda bosko :) kręcę się koło tej firmy już jakiś czas ale zbieram opinie, także na swatche pudrów czekam z niecierpliwością ;)

MizzVintage pisze...

a skądże Ty masz takie pewne informacje? dobrze dla MizzV, źle dla jej portfela;)

Lily pisze...

Swatche pojawią się jutro koło południa, słowo harcerza :D

MizzV czytałam gdzieś, że to marka for Natura only i będą ją mocno promować i wpychac do każdego sklepu ;)

Iwetto pisze...

Ja sie skusiłam na jeden cień- wkład do paletki ;) Zobaczymy jak będzie sie sprawował ;) Czekam na info o Twoich kosmetykach ;)

Lily pisze...

Tusz testuję już od kilku dni i naprawdę jest świetny. prawdziwy drama effect :) Rzęsiska duże, grube, gęste, długie. Jedyną jego wadą, póki co, jest koszmarny demakijaż :/

barwy.wojenne pisze...

Te pudry wyglądają cudnie!
Ja jestem taka zadowolona z ich cieni, są naprawdę bardzo dobrej jakości za swoją cenę. Szkoda tylko, że błyszczyk mnie tak nie zadowolił.

elf__ pisze...

Pokażesz też tusz? Jestem na etapie poszukiwania jakiegoś dobrego tuszu, który pogrubia i wydłuża ;) i fajnie by było zobaczyć jaki efekt daje ;p

greatdee pisze...

Ja czekam aż się wreszcie pojawi u mnie w Naturze KOBO, bo też chętnie kilka rzeczy potestuję :)

vexgirl pisze...

Żądam swatchy tuszu :D A tak serio to pli porób jakieś zdjęcia, bo idę po weekendzie na polowanie KOBO'we :)

Anonimowy pisze...

Dzisiaj oglądałam kosmetyki Kobo w Naturze,w oko wpadły mi dwa lakiery-czerwony i fioletowy.Jednak zrezygnowałam z zakupu,bo 15 zł za tak małą pojemność i do tego nieznanej firmy-trochę mi to nie pasowało.Wolałam nie ryzykować,po Twojej recenzji na pewno już się nie skusze na kobowskie lakiery. ;-0
Za to cienie mają śliczne.Czekam z niecierpliwością na Twoje swatche.zamierzasz je stosować na powieki i policzki?
Pozdrawiam!
Paulina

Nola pisze...

Chętnie obejrzę swatche pudrów, kilka kolorów mnie kusiło ostatnim razem :)

Lily pisze...

Paulina tych pudrów będę raczej używać do twarzy, naocznie to nie moje kolory i zbyt dużo świćkania :D Na oczach preferuję maty. Wczoraj nałożyłam tego różowego na policzki i efekt był cudowny. Białego póki co testowałam pod łukiem brwiowym i dał radę ;)

Nola swatche postaram się wrzucić dzisiaj, wczoraj miałam podły nastrój, nie było weny do robienia czegokolwiek ;)))
A kusi mnie jeszcze kilka tych wypiekanych, ech...

Prześlij komentarz