piątek, 3 września 2010

I scream.

Pogoda dzisiaj taka paskudna, że naprawdę mam ochotę krzyczeć. Mamy początek września, na litość, a pogoda jak w połowie listopada. Jeszcze parę dni temu nosiłam zwiewne sandałki i letnie spódniczki a teraz wyciągam grubaśne swetry z dna szafy. Ale ja jestem twarda, nie dam się zimnu :D
I Scream Peach! to śliczny brzoskwiniowy kolor. Bardzo dziewczęcy (mając go na paznokciach czułam się jak szesnastolatka, ach :D). I ma kolor moich kaloszków (nie ma to jak dopasowanie koloru paznokci pod buty :D).
Aplikacja typowa dla lakierów Catrice, pełne krycie przy dwóch warstwach.


Weather is so awful that everything I want to do is scream. Bleah. I hate rainy and cold autumn's days (yes, autumn although technically we have summer sitll -.-'). But I love my wellies. I have pretty ones - they're just like my polish in I Scream Peach! shade :D Nice, right?
I Scream Peach! is a girly and airy peachy shade. With it on my nails I feel like sixteen yeras old (and I was sixteen soooo long ago, buu). It's vivid but sober in the same time. I love this kind of colors :D Application typical for Catrice's polishes, opacity was good (this one was opaque after two coats ;)).



3 komentarze:

Aggie pisze...

Lily, jak Ty to robisz? Oglądałam w Naturze "I scream Peach" i wcale mnie nie urzekło. A jak zobaczyłam Twoje zdjęcia... to przepadłam!

Wiesz, bardzo sugestywne są Twoje opisy, aż się z przyjemnością czyta, jak tu bura, ponura jesień zostaje przegoniona barwnym lakierem do paznokci.

Lili pisze...

Aggie ma się ten dar 8) I Scream Peach! bardzo na paznokciach zyskuje :D

Mam nadzieję, że zdjęcia też są sugestywne, nie tylko opisy (chociaż opis to chyba połowa sukcesu :D) :)))

Moniak pisze...

Zgadzam się z Aggie :)

Prześlij komentarz