wtorek, 21 września 2010

Who adores red?

Dawno nie było u mnie czerwonych paznokci :) Czas to nadrobić. Po długiej wewnętrznej bitwie zdecydowałam się na jedną z moich najbardziej kobiecych i najbardziej klasycznych czerwieni - Mat-adore Red. Jest to również jeden z moich najstarszych lakierów, ma już koło dekady, więc w świecie lakierów jest dziadkiem, albo i pradziadkiem :D Jednak mimo swego wieku wciąż ma właściwości świeżego lakieru - nie zgluciał, nie śmierdzi; może tylko schnie odrobinę dłużej, ale ja jestem Seche Vite fan więc mi to nie straszne :D

Mat-adore jest czerwienią neutralną (ale idzie w chłodną stronę), średnio ciemną, krwistą. Jest kobieca, klasycznie piękna, bardzo elegancka. Pasuje do garsonek, garniturów, wysokich obcasów; ale też i do trampków, dżinsów i białego podkoszulka.
Szkoda, że tak trudno teraz Mat-adore zdobyć. Taki piękny kolor...


My today's NOTD - Mat-adore Red. Ladylike, chic red shade. I think that this color is one of my prettiest reds. It's also the oldest one (it's, maybe, ten years old - Mat-adore is like a grandpa of my polishes :D). But its qualities are the same as fresh ones. 
Mat-adore is neutral (but a little cool-toned), medium dark, bloody red. Beautiful color.



7 komentarze:

Nola pisze...

Oddawaj! :D

Lili pisze...

Nah :P I tak go oszczędzam, pół butelki mi zostało :(

sabbatha pisze...

no. czerwony. :P

Lili pisze...

;>

Moniak pisze...

no właśnie, czerwony :] :D

sabbatha pisze...

wiesz, ze na TD jesT?

Lili pisze...

Jest? Wow, zaraz będę zamawiać w takim razie :D

Prześlij komentarz