wtorek, 7 września 2010

I'm lost.

Nieeeeeeeenawidzę mokrej jesieni! Argh. Żyć się nie chce, gdy za oknem wichura, deszcz i zimno. Nawet moje koty nie mają już ochoty brykać w ogrodzie tylko wyszukują najcieplejsze miejsca w domu by móc grzać dupki. To jest znak, że jesień przyszła już na dobre. Bo jeśli Maruda nie wychodzi (a ona jest kotem wychodzącym - ale tylko wtedy, gdy jest ciepło) to jest źle. A Maruda nie wychodzi, świat zewnętrzny ogląda tylko z perspektywy naszego okna na pierwszym piętrze.
Co robić w taką pogodę? Jak sobie uprzyjemnić te szare czasy? Trzeba pomalować sobie paznokcie na typowo letni kolor, a co :D U mnie padło na Lost without My GPS - śliczny koralik pomieszany z czerwienią. W butelce to bardziej czerwień niż koralik, na paznokciach moich oczywiście bardziej koralik niż czerwień ale nie bije po oczach neonową pomarańczą, więc jest dobrze.
Jestem zakochana w lakierach $OPI. Kocham w nich wszystko - od pędzelka, przez konsystencję po krycie i trwałość.


Weather sukcs, still. I hate cold, rain (although it is summer rain, but no - today's rain is awfully autumn-like). So what to do, what to do? Paint your nails on summer-y color, like I've done :D
My NOTD today is Lost without My GPS. It's beautiful shade of coral red (more coral, less red). I love it, although it has so much orange. But on me it still looks like coral-ish red, not like an atomic orange :D Application was really nice. I love $OPI's brushes, consistency and opacity.



3 komentarze:

PysiaPatrysia pisze...

śliczny kolorek

Lili pisze...

Dziękuję :))

kropeczka33 pisze...

Kolor jest cuuuuudowny!!!!!!!!!!!!!!!!!!


oglądam i niemogę oderwać oczu. Chyba sie zakochałam <3

pozdrawiam

Prześlij komentarz