Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fuksjowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fuksjowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 października 2010

Strawberries? Yes please :)

 Najbardziej dziewczęcy i uroczy lakier w moich zbiorach :) Kocham go i noszę bardzo często (może o tym świadczyć to, że w butelce widzę już ubytek - a jak to powiedziała Zuzia - ja mam inny lakier na każdy dzień roku :D).
Strawberry Fields to żywa, wręcz fuksjowa baza ze złotym pyłkiem. Sama słodycz. Ach, mieć znowu siedemnaście lat...

This is the most girly and cute nail polish in my collection. I love it and wear it often. I can see a loss in my bottle already (and, as Zuzia said, I have one nail polish per day in a year :D). 
Strawberry Fields is a bright pink jelly-like base with gold sparks. It's not a glitter, sparks in SF are tiniest, more like a gold dust. Definitely cute and sweet. Ah, to be seventeen again...




środa, 15 września 2010

NOTD: Raspberry.

Śliczna jest ta malinka. Kolor jest głęboki i taki soczysty :D Aplikacja bezbłądna. Dwie warstwy (chociaż po jednej wyglądał na tyle znośnie, że wyszłam tak do ludzi :D) i Seche Vite.

Oh my, such a beautiful color! It's deep and juicy raspberry shade. Application was ok (I love Essie polishes). Two coats (but after one it looks good) and Seche Vite. 



poniedziałek, 13 września 2010

Mr Big vs Very Berry

Od lewej (from left): Mr Big, Very Berry


Kiedy kupowałam Very Berry wiedziałam, że będzie podobny do Biga, jednak nie pomyślałabym, że Essence wypuściło dupe własnego koloru :D Big i Very Berry są niemal identyczne (Big jest troszeczkę ciemniejszy, ale jest to różnica widoczna tylko dla lakieroholiczki :D). Nawet ich właściwości są takie same (obydwa lakiery są gęste, kryjące już po jednej warstwie). Jeśli masz jeden z nich drugi możesz sobie odpuścić.


Can you see any difference between this two? Because I, honestly, can't (maybe Mr Big is a little darker than Very Berry, but it's visible only for a polishaholicks :D). They're the same, they only have various names. Even their features are very similar. So if you have one of them you don't need another one.

Od lewej (from left): Mr Big, Very Berry, Mr Big, Very Berry


sobota, 11 września 2010

Think in pink.

It's time for my pink polishes. Enjoy :)

Mauves:



Pinks:




Fuchsias:




Light pinks and some random stuff with gold shimmer:



Raspberries and berries:



sobota, 4 września 2010

Raspberry kind of mood.

Pogoda jest okropna. Zimno, buro, deszczowo. Potrzebowałam jakiegoś kolorowego akcentu, który ubarwiłby moją szarą egzystencję. Padło na czerwono-różowy lakier do paznokci. Podziałało :D
Ciężko znaleźć odpowiednie słowa by opisać ten lakier. Jest czerwony. Jest różowy (i fuksjowy, i magentowy też). Jest metaliczny i mocno drobinkowy. Nie mam nic podobnego w moich magicznych szufladach. Na początku myślałam, że Raspberry Festival jest bratem bliźniakiem Strawberry Fields; jednak mocno się myliłam, lakiery te nie mają ze sobą nic wspólnego. RF to śmieszna hybryda lakieru mocno drobinkowego z metalikiem. Nie jest to typowy metalik, jednak w pewnym oświetleniu wygląda bardzo metalicznie. Jednak przez większą część czasu wygląda jak śliczny drobinkowiec.
Moje paznokcie wyglądają jak zrobione z czerwonego szkła weneckiego. Małe dzieła sztuki ;)

Weather sucks and I need some color in my grey life. So I used awesome red-ish pink-ish polish on my nails. It works :D
It's hard to find good words to describe this polish. Is it red? Definitely. Is it pink? Yeah. Is it metalic? Yes. It's all of this - red, pink (and fuchsia, and magenta also), it's metallic and it has shiny (like really, really shiny) flecks.  I don't have similar color in my drawers :D I thought that Raspberry Festival is like a twin to Strawberry Filds from same collection. But no - they're different. My nails look like made with lace-glass. Awesome.




piątek, 20 sierpnia 2010

Raspberry.

 Lubię fuksjowe lakiery. Wydaje mi się, że fuksja bardzo dobrze na mnie wygląda, czy to w stroju czy w lakierze. Miałam kiedyś nawet fuksjowe buty, tak je schodziłam aż zdarłam podeszwę i już były nie do odratowania.
A fuksjowe paznokcie obłędnie wyglądają do czarnych ciuchów - bo rzucają się w oczy na tle monotonnego i nieco nudnego koloru, jakim jest czerń ;)
Malina L.A. Girl to przepiękna matowa fuksja. Z maliną ma niewiele (imo) wspólnego, to właśnie typowa fuksja podszyta różem (dla kogoś, kto rozróżnia kilka podstawowych kolorów to będzie nic innego jak róż :D), malina jest dla mnie bardziej intensywna i ciemniejsza. Mniejsza z tym. Lakier jest śliczny :) I bardzo dobrze się nim maluje, schnie w sekundę (duuuuża zaleta matowych lakierów to ich błyskawiczne wysychanie).

Tadam:





English please:
Perfect shade of matte fuchsia. I love fuchsia polishes (my favorite is Mr Big Essence and second one is Fancy Delancey Essie). I think that fuchsia fits me perfectly. Raspberry is a lovely matte polish. It's not too bright and not too dark. And it looks good. Application is OK, polish dries in a minute (this is a huuuge advantage of matte polishes!).
Hot or not? :D