Buraczany, wręcz barszczowy kolor. Strasznie, przestrasznie mi się podoba :D Kremowy, głęboki odcień ugotowanego buraka albo ćwikły obiadowej, jak kto woli. Mnie się kojarzy z wigilijnym barszczykiem :D Aplikacja bardzo przyjemna, lakier jest kryjący. Położyłam dwie warstwy i Seche Vite ;)
Do you know borsch? It's a polish beet soup, yummy :D No Spain No Gain is a borsch-like color polish :D Creamy, deep and so so so pretty (kinda fun - soup like polish pretty, rotfl; but it is :D). Application was ok, I used two coats and Seche Vite.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malinowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malinowe. Pokaż wszystkie posty
środa, 29 września 2010
czwartek, 23 września 2010
Berry vs Barrie
Na prośbę Anonimowej Czytelniczki małe porównanie Berry Bazaar i Let's Talk About Barrie!.
Berry Bazaar jest inny niż Barrie - Berry to typowa borówka, Barrie zaś to malina z ociupinką czerwieni (i ten dodatek czerwieni sprawia właśnie, że Barrie jest tak podobna do Manikiurzystki z Sewilli ;)). Są od siebie różne :D
One of my readers had a request yesterday. She asked if I could do a camparison of Berry Bazaar and Let's Talk About Barrie!. So here we go :) IMO Berry Bazaar is a typical berry shade and Barrie is more red than berry (Barrie is, in my opinion, good dupe of Mancurist od Seville - deep raspberry shade mixed with red). They're different.
Berry Bazaar jest inny niż Barrie - Berry to typowa borówka, Barrie zaś to malina z ociupinką czerwieni (i ten dodatek czerwieni sprawia właśnie, że Barrie jest tak podobna do Manikiurzystki z Sewilli ;)). Są od siebie różne :D
One of my readers had a request yesterday. She asked if I could do a camparison of Berry Bazaar and Let's Talk About Barrie!. So here we go :) IMO Berry Bazaar is a typical berry shade and Barrie is more red than berry (Barrie is, in my opinion, good dupe of Mancurist od Seville - deep raspberry shade mixed with red). They're different.
l-r: Berry Bazaar, Let's Talk About Barrie!, Berry Bazaar, Let's Talk About Barrie!
środa, 15 września 2010
NOTD: Raspberry.
Śliczna jest ta malinka. Kolor jest głęboki i taki soczysty :D Aplikacja bezbłądna. Dwie warstwy (chociaż po jednej wyglądał na tyle znośnie, że wyszłam tak do ludzi :D) i Seche Vite.
Oh my, such a beautiful color! It's deep and juicy raspberry shade. Application was ok (I love Essie polishes). Two coats (but after one it looks good) and Seche Vite.
Oh my, such a beautiful color! It's deep and juicy raspberry shade. Application was ok (I love Essie polishes). Two coats (but after one it looks good) and Seche Vite.
Happily Ever After vs Don't Bite Me - Kiss Me
| Happily Ever After, Don't Bite Me - Kiss Me |
Nie lubię lakierów Orly, nie odpowiadają mi. HEA trzymałam w swojej szufladzie tylko dlatego, że ma przeboski kolor - głęboka, ciemna malina. Jednak aplikacja i efekt końcowy tak mnie zniechęcają do tych lakierów, że wolę na nie patrzeć gdy są w butelkach. Szukałam więc odpowiednika tego koloru. Znalazłam przypadkiem - w limitowanej kolekcji Essence. Don't Bite Me jest nieco jaśniejszy od HEA i to jest główna różnica między tymi lakierami.
I don't like Orly's polishes. But Happily Ever After is such a beautiful color - I was looking for similar one for a long time. And I found it in Eclipse limited edition. Don't Bite Me it's not exactly the same, but you can say, that it's a dupe of HEA. Both of this polishes have shimmer and raspberry base. HEA is a little darker and deeper than Kiss Me.
| HEA, DBM-KM, HEA, DBM-KM |
sobota, 11 września 2010
Think in pink.
It's time for my pink polishes. Enjoy :)
Mauves:
Pinks:
Fuchsias:
Light pinks and some random stuff with gold shimmer:
Raspberries and berries:
środa, 1 września 2010
NOTD: Swept Off My Feet
Mój wczorajszy NOTD. Zakochałam się w tym kolorze gdy Nola pokazała nam go tutaj. Śliczny, prawda? :) Zaczęłam poszukiwania tego essiaka, ale dopiero niedawno mój mąż kupił mi go (wie chłopina, jakie mam pragnienia :D).
Kolor tego lakieru to prześliczna przydymiona malinka. Coś pięknego. Aplikacja ok, lakier jest ciut bardziej wodnisty niż inne moje Essie ale mnie to akurat nie przeszkadza. Dwie warstwy dają efekt ze zdjęć. U mnie jeszcze warstwa Seche Vite.
English please:
My yesterday's NOTD. I fell in love in this color when Nola showed it here. Nice, right? :) So I started my searching right then and there. Lately my husband bought it for me, and now here I am, with Swept Off My Feet on my nails :D
Color is awesome. It's like a little dusty and dirty raspberry shade. Application ok, polish is a little runny but it's ok with me, I'm used to it.
Two coats plus one coat of Seche on my pictures ;)
Kolor tego lakieru to prześliczna przydymiona malinka. Coś pięknego. Aplikacja ok, lakier jest ciut bardziej wodnisty niż inne moje Essie ale mnie to akurat nie przeszkadza. Dwie warstwy dają efekt ze zdjęć. U mnie jeszcze warstwa Seche Vite.
English please:
My yesterday's NOTD. I fell in love in this color when Nola showed it here. Nice, right? :) So I started my searching right then and there. Lately my husband bought it for me, and now here I am, with Swept Off My Feet on my nails :D
Color is awesome. It's like a little dusty and dirty raspberry shade. Application ok, polish is a little runny but it's ok with me, I'm used to it.
Two coats plus one coat of Seche on my pictures ;)
środa, 11 sierpnia 2010
NOTD: Smoothie
Dzisiejszy NOTD. Ten lakier dobrze ponad rok przesiedział w szufladzie, całkowicie zapomniany. Jak to się mówi - odstał swoje.
Kolor to głęboka, dość ciemna malina. Mogłoby się wydawać, że mam u siebie multum podobnych kolorów. A okazało się, że Raspberry Smoothie nie ma brata (bądź siostry) bliźniaczki w moich lakierowych szufladach. Ten lakier jest zupełnie inny niż Miami Beet, trochę podobny do Manicurist of Seville ale też nie jest to 100% dupe, a od ChicaGo różni się przede wszystkim kolorem.
English please:
Raspberry Smoothie (from Creamylicious TE). Nice raspberry shade. It's deep and creamy. Application it's OK. Duuno what to say more ;)
Kolor to głęboka, dość ciemna malina. Mogłoby się wydawać, że mam u siebie multum podobnych kolorów. A okazało się, że Raspberry Smoothie nie ma brata (bądź siostry) bliźniaczki w moich lakierowych szufladach. Ten lakier jest zupełnie inny niż Miami Beet, trochę podobny do Manicurist of Seville ale też nie jest to 100% dupe, a od ChicaGo różni się przede wszystkim kolorem.
English please:
Raspberry Smoothie (from Creamylicious TE). Nice raspberry shade. It's deep and creamy. Application it's OK. Duuno what to say more ;)
piątek, 23 lipca 2010
Kiss Me...
Bardzo mi się ten lakier podoba ze względu na podobieństwo do Happily Ever After Orly. Nie lubię lakierów Orly (ale o tym kiedy indziej) i cieszę się, że znalazłam zamiennik HEA.
Don't Bite ma kolor puree z bardzo, bardzo dojrzałych malin; ni to róż, ni to fiolet, na pewno tez nie fuksja - dojrzała malina najlepiej opisuje kolor lakieru.
Podobieństwo do HEA nie kończy się tylko na kolorze - Essence ma także pyłek - bardzo delikatny różowy shimmerek, widoczny tylko w pełnym słońcu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
