Mam jakieś takie dziwne zboczenie, że lubię jak mi wszystko do siebie pasuje. Tak było i z wymianą z Aggie (dwie Zoye i dwa Essence, porządek musi być :D), i z małymi zakupami Nicole by OPI. Efekt taki, jak na zdjęciu :D
Od razu napiszę, że kocham brązowego Essence. Jest piękny *.*
English please:
New stuff. Zoya, Nicole by OPI and Essence. Nice, eh? :D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoya. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 sierpnia 2010
niedziela, 1 sierpnia 2010
Lael
Lael. Piękny, głęboki bakłażan. Kolor jest obłędny i choćby z tego względu Lael ze mną zostanie na dłużej.
Szczerze przyznam, że ja za Zoyą nie przepadam - Demi i Ciara są fatalne w aplikacji, mają gumowatą, ciągnącą się konsystencję; bardzo nie lubię nimi malować paznokci. Lael niby jest taka sama, ale malowanie jest o niebo lepsze. Pierwsza warstwa już nieźle kryje, ale druga wydobywa całe bogactwo tego koloru.
Pędzelek:
English please:
Lael is nice deep eggplant color. First coat is opaque but with second it gets lovley color depth. I like this varnish although I'm not a Zoya fan (don't like their consistency - I think it's lightly gummy).
piątek, 30 lipca 2010
I znowu cukierki :D
| Od lewej: L.A. Girl Matte Plum, Essence Budapest, Essie Trombone, Zoya Lael |
Najnowsze śliczności :D Część z wymiany z Nolą (jeszcze raz dziękuję :*) a Budapest kupiła mi Kasia z Pazurkowego (również dziękuję :*). Cuda, prawda? :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)

