Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drobinkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drobinkowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 października 2010

Strawberries? Yes please :)

 Najbardziej dziewczęcy i uroczy lakier w moich zbiorach :) Kocham go i noszę bardzo często (może o tym świadczyć to, że w butelce widzę już ubytek - a jak to powiedziała Zuzia - ja mam inny lakier na każdy dzień roku :D).
Strawberry Fields to żywa, wręcz fuksjowa baza ze złotym pyłkiem. Sama słodycz. Ach, mieć znowu siedemnaście lat...

This is the most girly and cute nail polish in my collection. I love it and wear it often. I can see a loss in my bottle already (and, as Zuzia said, I have one nail polish per day in a year :D). 
Strawberry Fields is a bright pink jelly-like base with gold sparks. It's not a glitter, sparks in SF are tiniest, more like a gold dust. Definitely cute and sweet. Ah, to be seventeen again...




niedziela, 26 września 2010

It's no so bad down here, underwater.

Nowa wersja starego koloru. Stara, metaliczna wersja Underwater mnie nie urzekła (swatche możecie obejrzeć tu i tu chociażby). Za to nowa wersja, o mój losie. Nowa wersja jest po prostu przepiękna. To ciemny, przydymiony niebieski z niebieskimi drobinkami. Nie jest to metalik (jak stara wersja), baza jest kremowa. Chyba mój ulubiony z ostatnich essencowych zakupów. Piękny :)

Old version of this color has no wow effect to me. But this new one - oh my. It's beautiful, really. New Underwater is a dusty blue shade with some blue sparks. It's not a metallic like an old one. It's sparky and shiny and so pretty :D My favorite new/old color from my last Essence haul.




Absolutely Stylish.

Dziwny kolor. Ciemna brązowa baza z mnóstwem drobinek i takich jakby mini flakies. Ładny kolor, naprawdę. Ale chyba mi nie leży. Jak dla mnie jest odrobinę za ciemny i te drobinki... Powinny bardziej błyskać, świecić się etc.

This one is... weird. It's a deep, rich brown with shiny sparks and mini flakies? It's nice, it really is. But I don't know what to think about it. It's too dark for me, and those sparks should be more shiny and sparky...




sobota, 4 września 2010

Raspberry kind of mood.

Pogoda jest okropna. Zimno, buro, deszczowo. Potrzebowałam jakiegoś kolorowego akcentu, który ubarwiłby moją szarą egzystencję. Padło na czerwono-różowy lakier do paznokci. Podziałało :D
Ciężko znaleźć odpowiednie słowa by opisać ten lakier. Jest czerwony. Jest różowy (i fuksjowy, i magentowy też). Jest metaliczny i mocno drobinkowy. Nie mam nic podobnego w moich magicznych szufladach. Na początku myślałam, że Raspberry Festival jest bratem bliźniakiem Strawberry Fields; jednak mocno się myliłam, lakiery te nie mają ze sobą nic wspólnego. RF to śmieszna hybryda lakieru mocno drobinkowego z metalikiem. Nie jest to typowy metalik, jednak w pewnym oświetleniu wygląda bardzo metalicznie. Jednak przez większą część czasu wygląda jak śliczny drobinkowiec.
Moje paznokcie wyglądają jak zrobione z czerwonego szkła weneckiego. Małe dzieła sztuki ;)

Weather sucks and I need some color in my grey life. So I used awesome red-ish pink-ish polish on my nails. It works :D
It's hard to find good words to describe this polish. Is it red? Definitely. Is it pink? Yeah. Is it metalic? Yes. It's all of this - red, pink (and fuchsia, and magenta also), it's metallic and it has shiny (like really, really shiny) flecks.  I don't have similar color in my drawers :D I thought that Raspberry Festival is like a twin to Strawberry Filds from same collection. But no - they're different. My nails look like made with lace-glass. Awesome.