Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoskwiniowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoskwiniowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 października 2010

Peachy, not bitchy.

Ach, mieć znowu siedemnaście lat :D Z tym lakierem to możliwe ;) Jest tak dziewczęcy i niewinny, że nie sposób nie myśleć o sobie jak o nastolatce mając go na paznokciach ;)
Większość z Was pewnie zna lakiery Bell, więc nie będę się rozpisywać. Dobra cena, dobra jakość ;)

What a lovely shade! So, so girly. I wanna be seventeen again :D
Peachy shade. Not too orange, not too pink. Perfect peach. Bell is our Polish cosmetic brand (they have polishes, eye-shades, lipsticsk, lipglosses ect in the store; this is their www - click so you can look if you want ;)). Bell's polishes are nice - this one is thick, needs two coats. I like this Bell candies, they're cheap and have a good quality.



piątek, 3 września 2010

I scream.

Pogoda dzisiaj taka paskudna, że naprawdę mam ochotę krzyczeć. Mamy początek września, na litość, a pogoda jak w połowie listopada. Jeszcze parę dni temu nosiłam zwiewne sandałki i letnie spódniczki a teraz wyciągam grubaśne swetry z dna szafy. Ale ja jestem twarda, nie dam się zimnu :D
I Scream Peach! to śliczny brzoskwiniowy kolor. Bardzo dziewczęcy (mając go na paznokciach czułam się jak szesnastolatka, ach :D). I ma kolor moich kaloszków (nie ma to jak dopasowanie koloru paznokci pod buty :D).
Aplikacja typowa dla lakierów Catrice, pełne krycie przy dwóch warstwach.


Weather is so awful that everything I want to do is scream. Bleah. I hate rainy and cold autumn's days (yes, autumn although technically we have summer sitll -.-'). But I love my wellies. I have pretty ones - they're just like my polish in I Scream Peach! shade :D Nice, right?
I Scream Peach! is a girly and airy peachy shade. With it on my nails I feel like sixteen yeras old (and I was sixteen soooo long ago, buu). It's vivid but sober in the same time. I love this kind of colors :D Application typical for Catrice's polishes, opacity was good (this one was opaque after two coats ;)).



piątek, 20 sierpnia 2010

Tulle.

To był wczorajszy NOTD. W sumie to taki wczorajszowieczorny-dzisiejszodopołudniowy :D Piękny kolor. Tak piękny, że nie wiem od czego zacząć opis.
To może tak: widziałam zdjęcia tego lakieru na naszym blogu Klubu Lakierowego. I on tam był czerwoniusieńki, co mnie się oczywiście spodobało, bo ja jestem red-junkie. No to zaczęłam robić sieciowy risercz, i na każdym zdjęciu Tulle wyglądał inaczej. Nie było innej rady - trza było kupić i empirycznie przekonać się, jaki on ma naprawdę kolor. I znowu risercz - gdzie by tu kupić ten lakier. Padło na pewien polski sklep internetowy. Ale (taaaak, zdobycie Atelier Tulle to była bardzo wyboista droga) okazało się, że wyśniony Tulle jest dostępny tylko w zestawie mini lakierów. Co było robić? Było kupić cały set (dostałam do tego setu sztuczne rzęsy w prezencie, nie wiem z czego się bardziej cieszyłam - z lakierów czy z rzęs xD). Swoją drogą, że tak zejdę z tematu Tulle'a - mini Czajna Glejzy mają 9,6ml pojemności, mini jak nic :D. No to kiedy już miałam te maleństwa w łapkach na pierwszy testowy ogień poszedł wyśniony i wyczekany Atelier Tulle. I jakież było moje zdziwienie, kiedy na paznokciach miast słodkiej, lizakowej czerwieni uzyskałam prze, prze, przecudowną koralową czerwień o brzoskwiniowych tonach. Jestem w niebie :D I bardzo doceniam też to, że mimo mini pojemności lakier ma bardzo wygodny pędzelek wcale nie w wersji mini (kto zna mini OPI wie, jak bardzo niewygodne może być malowanie maleńkim pędzelkiem).

Pora kończyć te moje wywody. Najwyższy czas na zdjęcia :)





English please:
This is not a typical red color. There is a hint of coral in it and it also has peachy undertones. So it's red but not red. Anyway I really like it, it's very my color - I love every kind of coral nail polishes (my HG is Baguette Me Not, but Atelier Tulle is the second one on my Best Coral Nail Polishes list :D).
Tulle applies like a dream, polish is thick and creamy and I love brush (I have a mini set, but brush isn't a mini version, and I appreciate it a lot - I have a few mini OPI's and I really hate mini brushes...).

środa, 28 lipca 2010

Cantaloupe


Bardzo dziewczęcy i delikatny lakier. Kolor to typowa brzoskwinia z nutką pomarańczu. Bardzo podobny do Cantaloupe jest Instyle Coral Rimmela z nowej serii 60 seconds.
Niektórzy nazywają ten kolor koralowym, jednak dla mnie typowy koral jest czerwony ;)

Jeden ze spokojniejszych i najbardziej niewinnych lakierów w mojej kolekcji. Miła odmiana od czerwieni ;)