Wymiankowe nowości czyli garść Wet'n'Wild, Essie, H&M, Kanebo, Basic i Famous. Od Kasi i Ani. Dziękuje Dziewczyny :*
Jeśli macie jakieś pytania do mnie to śmialo uzywajcie formspringa :D http://www.formspring.me/SunnyMondayy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 listopada 2010
czwartek, 18 listopada 2010
Sialalalalala, lakiery nowe mam :D
Trzy minuty w Naturze i jestem uboższa o 40 zeta :D Poszła fama, że nowości Catrice dostępne będą tylko w Niemczech, Belgii i Holandii. Na szczęście to tylko plota, nowości są u nas :D Pędzle, cienie, błyszczyki, zestaw do brwi (faaaaaajny :D), serum do rzęs (trochę drogie :/) i, tadam tadam, lakiery :D
Kupiłam oczywiście wszystkie trzy nowe kolory, słocze jutro :)
Od lewej: Hip Queens Wear Blue Jeans!, Run Forest Run!, Absolutely Chinchilly! i matt top coat.
Mrau mrau, maluszki moje *.*
Kupiłam oczywiście wszystkie trzy nowe kolory, słocze jutro :)
Od lewej: Hip Queens Wear Blue Jeans!, Run Forest Run!, Absolutely Chinchilly! i matt top coat.
Mrau mrau, maluszki moje *.*
środa, 17 listopada 2010
Dzisiejsze zakupy czyli puść babę samą na sklepy...
Z założenia miał to być szybki wypad do Douglasa, więc z rana nawet się nie przebrałam i pomaszerowałam do galerii w dresach (mina pani douglażanki gdy taka wparowałam do tej jakże zacnej jaskini rozpusty - bezcenna, pani D. chyba padła na zawał, zachowywała się tak, jakby w życiu dresu nie widziała, myślałam, że mnie wyprosi :D na co ja przybrałam bitch face'a z mina 'try me, you bitch' :D). W Dougim dzisiaj akurat nie kupiłam nic (spisikałam się tylko Womanity i myślałam, że zejdę na migrenę, mdłości i słabość - Mugler dał czadu tym zapachem, jak babcie kocham...) ale za to narobiłam małżowi obciachy w H&M. Dlaczego? Odpowiedź na poniższych zdjęciach:
Betty Boop jest obłędna :D Całość - buteleczka, zakrętka, kolor, Betty na przedzie. No zakochałam się. Jestem wielką fanką Betty i ten lakier mnie uwiódł. Kolor to mocna, metaliczna fuksja o wdzięcznej nazwie Pink Wink :D
Tę Kiciusię tez kocham :D Na starość dziecinnieję, H&M ma też niesamowite Hello Kitty'owe kapciuszki, któe oczywiście chciałam kupić ale mąż zrobił minę i spytał 'how the fuck old are you? five?'. Na co ja zrobiłam swojego sztandarowego pouta i odpowiedziała 'twenty FIVE' :D Ale z kapciuszków nic nie wyszło, jutro po nie wrócę. Sama :D A póki co mam lakierek o przewdzięcznej nazwie Kitty Queen. Kolor tej słodyczy to fuksja z drobinkami, mrau :D
Poza tym mam cztery z pięciu metaliksów (od lewej: Iron Goddes, Copper Rulez!, Nothing Else Metals, Metal Battle i magnesik pod nimi):
Tu metalowe szmineczki (Metal Battle, Steel Me i Iron Goddess):
Oraz niedobitki czyli Highwaist Pink i naklejki na paznokcie:
Tylem nakupcyła w ostatnich dniach. A z metalówki dzisiaj to już niedobitki były, pani kasjerka w douglasie powiedziała, że się baby rzuciły na lakiery jak głupie :D
Betty Boop jest obłędna :D Całość - buteleczka, zakrętka, kolor, Betty na przedzie. No zakochałam się. Jestem wielką fanką Betty i ten lakier mnie uwiódł. Kolor to mocna, metaliczna fuksja o wdzięcznej nazwie Pink Wink :D
Tę Kiciusię tez kocham :D Na starość dziecinnieję, H&M ma też niesamowite Hello Kitty'owe kapciuszki, któe oczywiście chciałam kupić ale mąż zrobił minę i spytał 'how the fuck old are you? five?'. Na co ja zrobiłam swojego sztandarowego pouta i odpowiedziała 'twenty FIVE' :D Ale z kapciuszków nic nie wyszło, jutro po nie wrócę. Sama :D A póki co mam lakierek o przewdzięcznej nazwie Kitty Queen. Kolor tej słodyczy to fuksja z drobinkami, mrau :D
Poza tym mam cztery z pięciu metaliksów (od lewej: Iron Goddes, Copper Rulez!, Nothing Else Metals, Metal Battle i magnesik pod nimi):
Tu metalowe szmineczki (Metal Battle, Steel Me i Iron Goddess):
Oraz niedobitki czyli Highwaist Pink i naklejki na paznokcie:
Tylem nakupcyła w ostatnich dniach. A z metalówki dzisiaj to już niedobitki były, pani kasjerka w douglasie powiedziała, że się baby rzuciły na lakiery jak głupie :D
piątek, 12 listopada 2010
Kot, orgazm i kilka nowych nabytków.
Macie swój ulubiony róż i brązer? Bo ja mam :) Kiedyś miałam róży na pęczki - co się pojawiało me to miała, dosłownie :) Bardzo cieszyło mnie kupowanie różowych cudeniek, miałam chyba wszystkie kolory świata - od cukierkowo-landrynkowych po ceglaste brązy. Pewnego dnia kupiłam sobie cudo NARSa, czyli róż i brązer w duecie. O Orgasmie słyszałam już wcześniej, bo to w końcu jeden z najsłynniejszych róży na świecie. A Lagunę zobaczyłam pierwszy raz w momencie kupna.
Znacie pewnie Orgasm, nie? Od jakiegoś czasu ten kolor to po prostu NARSowy must have, mieć go trzeba i koniec kropka. Duplikaty się mnożą jak króliki, jednak żaden z kolorów a'la Orgazm nie dorównuje oryginałowi. Możliwe, że ja jestem zmanipulowana przez całą tą NARSową otoczkę, ale ja Orgazma nie wymienię na żaden inny. Kolor ten jest tak uniwersalny i tak piękny, że pasuje do mnie i wtedy, gdym jest opalona jak i wtedy, gdy jestem już zimowo pobladzona.
Orgazm to róż z brzoskwiniowymi tonami i złotymi drobinkami. Jest zdecydowanie ciepły, chłodne karnacje mogą się z nim gryźć. I chłodnym karnacjom współczuje, bo tracą one najwspanialszy kosmetyk świata ;)))
No i ta nazwa, nie oszukujmy się - Orgazm na policzkach jest zdecydowanie hot :))) Teraz mam ochotę na Super Orgasm, bo jak coś jest super to musi być hot hot hot :D Nie wiem na ile nowa wersja Orgazmu różni się od klasyka, ale czymś się chyba różni, skoro jest super :D
Druga część duetu, czyli Laguna. Bałam się tego brązu szczerze mówiąc. Używam raczej delikatnych brązów, i praktycznie tylko do modelowania. A Laguna jest ciemna, złotawa, z drobinkami (których an szczęście w świetle dziennym nie widać). Jednak był to strach zdecydowanie przedwczesny, nie ma co się laguny bać. Kolor może się wydawaę ciemny, ale na buzi łagodnieje. Pigmentacja jest średnia, więc by wyglądać jak murzin to trzeba się pędzlem namachać. I ja Laguny do modelowania używam, i uważam że nadaje się do tego celu świetnie.
Przy okazji pokażę Wam pędzel, którego do modelowania używam i mogę polecić. Jeśli chcę nałożyć brązer jak róż to ten pędzel się nie nadaje do tego celu, ale do modelowania jest świetny. Jest twardy, zbity, dobrze leży w dłoni. No i jest ładny - jeden z głównych powodów dla których go kupiłam ;)
Znacie pewnie Orgasm, nie? Od jakiegoś czasu ten kolor to po prostu NARSowy must have, mieć go trzeba i koniec kropka. Duplikaty się mnożą jak króliki, jednak żaden z kolorów a'la Orgazm nie dorównuje oryginałowi. Możliwe, że ja jestem zmanipulowana przez całą tą NARSową otoczkę, ale ja Orgazma nie wymienię na żaden inny. Kolor ten jest tak uniwersalny i tak piękny, że pasuje do mnie i wtedy, gdym jest opalona jak i wtedy, gdy jestem już zimowo pobladzona.
Orgazm to róż z brzoskwiniowymi tonami i złotymi drobinkami. Jest zdecydowanie ciepły, chłodne karnacje mogą się z nim gryźć. I chłodnym karnacjom współczuje, bo tracą one najwspanialszy kosmetyk świata ;)))
No i ta nazwa, nie oszukujmy się - Orgazm na policzkach jest zdecydowanie hot :))) Teraz mam ochotę na Super Orgasm, bo jak coś jest super to musi być hot hot hot :D Nie wiem na ile nowa wersja Orgazmu różni się od klasyka, ale czymś się chyba różni, skoro jest super :D
Druga część duetu, czyli Laguna. Bałam się tego brązu szczerze mówiąc. Używam raczej delikatnych brązów, i praktycznie tylko do modelowania. A Laguna jest ciemna, złotawa, z drobinkami (których an szczęście w świetle dziennym nie widać). Jednak był to strach zdecydowanie przedwczesny, nie ma co się laguny bać. Kolor może się wydawaę ciemny, ale na buzi łagodnieje. Pigmentacja jest średnia, więc by wyglądać jak murzin to trzeba się pędzlem namachać. I ja Laguny do modelowania używam, i uważam że nadaje się do tego celu świetnie.
Przy okazji pokażę Wam pędzel, którego do modelowania używam i mogę polecić. Jeśli chcę nałożyć brązer jak róż to ten pędzel się nie nadaje do tego celu, ale do modelowania jest świetny. Jest twardy, zbity, dobrze leży w dłoni. No i jest ładny - jeden z głównych powodów dla których go kupiłam ;)
Laguna - Orgasm
Orgasm - Laguna
pędzel Sephora
Jeśli macie możliwość kupna chociaż różu - to nie wahajcie się. Ten kosmetyk nie jest przereklamowany. Warto, dla nazwy, koloru, efektu, opakowania... :D
Poza tym to byłam sobie dzisiaj na krótkich zakupach. Nie byłabym sobą, gdybym wróciła do domu z niczym :))) Zmywacz w płatkach i żel antybakteryjny do rąk to nabytki przedwyjazdowe, cała reszta dzisiejsza. Glisten Up! do tjuningowania Audrey a No More Drama ma ładną nazwę. Poza tym wzięłam sobie korektor pod oczy, bibułki matujące i patyczki do skórek.
A na koniec kot :D Znacie Kota Simona? Jeśli nie to wujek Google Wam pomoże. Gdy zobaczyłam ten kalendarz to oczy mi się zaświeciły i musiałam, no musiałam go kupić :D Chociaż ja na co dzień nie używam takich rzeczy, to jednak z Kotem Simona chyba się przekonam do tego ustrojstwa ;))) Czy nie jest on słodki? :D
Etykiety:
Essence,
haul,
KOBO,
kolorówka: brązery,
kolorówka: róże,
NARS,
stuff
czwartek, 11 listopada 2010
Malutki...
$OPIk to prezent od Zuzi (mua :****), prawie się posikałam ze szczęścia i radości jak otworzyłam dzisiaj rano kopertę :) A Guppy to łup wymienny (Sab :*). Bardzo podobny do Tickle My France-y, czyli w moim stylu :)
Prezent od KOBO :)
Za umieszczenie na facebooku zdjęcia paznokci pomalowanych lakierem KOBO dostałam tusz i pigment :D Żadnego kosmetyku jeszcze nie testowałam ale już mogę napisać, że z tuszem to się chyba polubimy, bo ma fajną, gęstą silikonową szczotę. Zobaczę jeszcze jak z konsystencją, chociaż jeżeli szczotka jest fajna to konsystencja ma dla mnie mniejsze znaczenie.
Pigment w kolorze Violet Blush (501) to biały proszek opalizujący na różowy fiolet. Pigment ten będzie dobry do rozświetlania łuku brwiowego albo w formie rozświetlacza na policzki. Spróbuję go też zmieszać z bezbarwnym lakierem do paznokci :D
Ze swojej strony bardzo KOBO professional dziękuję :) Kosmetyki zużyję z przyjemnością :D
Etykiety:
haul,
KOBO,
kolorówka: cienie do powiek,
kolorówka: tusze do rzęs
piątek, 5 listopada 2010
Return to Paradise :D
Ach ach ach. Niby nic mi się z Return to Paradise nie podobało, ale jak tu się oprzeć lakierkom? No nie da się. Więc zanabyłam drogą kupna trzy sztuki - Jungle Drum, My Little Orchid i Back to Paradise. Rączka ma wędrowała do dwóch pozostałych, ale resztki zdrowego rozsądku robiły 'tsk tsk tsk' i rączki wróciły na swoje miejsce.
No i jeszcze trzy Colour Alike, znane już bloggerkom. Po powrocie z wycieczki zrobię porównanie 'Paradoxala' z Paradoxalem :D
Guess what - there is return to Paradise TE in our polish drugstores. I wanted this trend edition so badly a few months ago... Now I want it less but still - I bought three polishes :D Back to paradise has been on my wish list for some time and now I have it, yay :))) I'll do some swatching when I'll be back from my roadtrip ;)))
Ah, the second part :) Those are polishes from our Polish cosmetic brand. The middle one in second row is a dupe for good ol' Paradoxal. I'll do some comprasion between Colour Alike, Chanel and Barry M (cos I have it too :P).
No i jeszcze trzy Colour Alike, znane już bloggerkom. Po powrocie z wycieczki zrobię porównanie 'Paradoxala' z Paradoxalem :D
Guess what - there is return to Paradise TE in our polish drugstores. I wanted this trend edition so badly a few months ago... Now I want it less but still - I bought three polishes :D Back to paradise has been on my wish list for some time and now I have it, yay :))) I'll do some swatching when I'll be back from my roadtrip ;)))
Ah, the second part :) Those are polishes from our Polish cosmetic brand. The middle one in second row is a dupe for good ol' Paradoxal. I'll do some comprasion between Colour Alike, Chanel and Barry M (cos I have it too :P).
górny rząd (upper row): Jungle Drum, My Little Orchid, Back to Paradise;
dolny rząd (lower row): Jesienny Blues (Autumn Blues), Weekendowy Szał (Weekend Frenzy), Dżi Aj Dżejn (GI Jane)
czwartek, 28 października 2010
Tiny KOBO haul :)
KOBO to nowa marka kosmetyczna, której produkty można dostać w sieci drogerii Natura. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam szafę to nic mnie nie zachwyciło. Owszem, kolory ładne, duży wybór cieni, błyszczyków czy pomadek, kilka kolorów podkładów i pudrów, baza pod cienie, baza pod podkład czy płyn w stylu Duraline Inglota. Do tego Bardzo przystępne ceny. Ale jak już pisałam - nic mnie przy pierwszym oglądaniu nie zachwyciło. Ale stało się tak, że następnego dnia znów zawędrowałam do Natury i bliżej przyjrzałam się kosmetykom KOBO. I wtedy coś we mnie strzeliło (chyba strzała Amora) bo z miejsca zakochałam się w kilku rzeczach :D
Bliżej przyjrzałam się lakierowym czerwieniom KOBO i w oko wpadł mi piękny kolor - dość mocna ale przygaszona czerwień. Chyba czegoś takiego szukałam od długiego czasu. Poza tym świetne pudry wypiekane (chociaż na samych pudrach jest napisane, że to kosmetyk uniwersalny, może być stosowany jako puder, róż lub cień). Wzięłam więc dzisiaj dwa kolory, na próbę. Jeden z nich jest łudząco podobny do kultowej Luny Chanela a drugi jest jak brat bliźniak Orient Sun Guerlaina. Me like takie podobieństwa :D
Po kolei: biały puder Snowy White 312, różowy India Rose 308, lakier India Rose 11 i tusz Scenic Look. O tuszu już mogę się pobieżnie wypowiedzieć - jest świetny :D Ma ogromną szczotę i robi fantastyczne rzeczy z rzęsami. Jest bardzo podobny do Effect Faux Cils YSL, tylko z 5 razy tańszy (tusz ma pojemność 15ml, kosztuje 24 złote). Jedyna jego wadą może być to, że czerń jest nieco wczorajsza, ale na rzęsach tego nie widać.
Dokładniejsze swatche pudrów jutro. Ale nieśmiało mogę napisać, że w India Rose jestem zakochana *.*
Bliżej przyjrzałam się lakierowym czerwieniom KOBO i w oko wpadł mi piękny kolor - dość mocna ale przygaszona czerwień. Chyba czegoś takiego szukałam od długiego czasu. Poza tym świetne pudry wypiekane (chociaż na samych pudrach jest napisane, że to kosmetyk uniwersalny, może być stosowany jako puder, róż lub cień). Wzięłam więc dzisiaj dwa kolory, na próbę. Jeden z nich jest łudząco podobny do kultowej Luny Chanela a drugi jest jak brat bliźniak Orient Sun Guerlaina. Me like takie podobieństwa :D
Po kolei: biały puder Snowy White 312, różowy India Rose 308, lakier India Rose 11 i tusz Scenic Look. O tuszu już mogę się pobieżnie wypowiedzieć - jest świetny :D Ma ogromną szczotę i robi fantastyczne rzeczy z rzęsami. Jest bardzo podobny do Effect Faux Cils YSL, tylko z 5 razy tańszy (tusz ma pojemność 15ml, kosztuje 24 złote). Jedyna jego wadą może być to, że czerń jest nieco wczorajsza, ale na rzęsach tego nie widać.
Dokładniejsze swatche pudrów jutro. Ale nieśmiało mogę napisać, że w India Rose jestem zakochana *.*
poniedziałek, 4 października 2010
Garść nowości od Essence.
Przy okazji wizyty w Naturze rzuciły mi się w oczy nowości z drugiej szafy ;) Kupiłam lakiery do stempelków (czarny i biały), pilniczek Loop File, kropelki wysuszające i zmywacz w pisaku (może będzie lepszy niż poprzednia wersja, chociaż i tak będę go używać tylko do korekt).
poniedziałek, 27 września 2010
OPI&China Glaze
Małe co nieco. Pan listonosz przyniósł mi dzisiaj to:
Od lewej Lunch At The Delhi, No Spain No Gain i Who's Wearing What. Ten ostatni to chyba nieco jaśniejsza wersja Parlez-vous OPI. Trochę się boję tego, że Delhi będzie na mnie pomarańczowy, no ale ponosim - zobaczym :D
Od lewej Lunch At The Delhi, No Spain No Gain i Who's Wearing What. Ten ostatni to chyba nieco jaśniejsza wersja Parlez-vous OPI. Trochę się boję tego, że Delhi będzie na mnie pomarańczowy, no ale ponosim - zobaczym :D
piątek, 24 września 2010
I'm happy today :)
I saw a chimney-sweeper today. So I knew, that today would be a good day. And it was! :D
Look what I bought :D Some new stuff from Essence. I love it all *.*
Look what I bought :D Some new stuff from Essence. I love it all *.*
l-r: Underwater, Choose Me!, Absolutely Stylish, Walk of Fame, Movie Star, Just Rock It
l-r: Must Have, Trendsetter, Purple Cherry, Midnight Rocker, Most Wanted, Matt TC and kajal from Secret Of The Past TE
wtorek, 21 września 2010
Carame.
Today I bought four new polishes from Catrice. There was new limited edition Carame in my chemist's, so I bought all polishes :D Browns are shimmers, red and berry are creams. You like it? I'm not sure what to think about shimmers and the red one (cos it have orange undetones) but the berry one is pretty ;)
l-r: Oriental Orange, Bronzed Brown, Spiced Bronze, Berry Bazaar
sobota, 18 września 2010
Girl stuff and H&M haul.
Dzisiaj miałam bardzo babski dzień - tylko ja i moja przyjaciółka. I dużo śmieciowego żarcia, lodów, krzyków, śmiechu... Bardzo potrzebowałam takiej chwili tylko dla siebie.
Oczywiście nie mogło się obejść bez nowych lakierów :D W H&Mie wypatrzyłam śliczną szarość - Miss Stone Heart. Wzięłam też brudny róż, który wpadł mi w oko w zeszłym tygodniu - Get a Rose 4 Me. Zwłaszcza tego drugiego jestem ciekawa - to teoretycznie nie moja barwa wojenna, ale tak ślicznie wygląda w buteleczce... :D
Today was a girl day :D Just me and my best girlfriend. There was a lot of junk food, ice-creams, screams and laugh :D I'm so happy now, I needed some girl-time for a long time now.
And, surprise surprise, I bought two polishes today - day without a new varnish is a day wasted, right? :D I purchased two polishes by H&M - Miss Stone Heart (it's a pretty grey shade) and Get a Rose 4 Me (much prettier dirty pink - so girly and a little OOC for me, but we'll see how it'll look like :D).
Oczywiście nie mogło się obejść bez nowych lakierów :D W H&Mie wypatrzyłam śliczną szarość - Miss Stone Heart. Wzięłam też brudny róż, który wpadł mi w oko w zeszłym tygodniu - Get a Rose 4 Me. Zwłaszcza tego drugiego jestem ciekawa - to teoretycznie nie moja barwa wojenna, ale tak ślicznie wygląda w buteleczce... :D
Today was a girl day :D Just me and my best girlfriend. There was a lot of junk food, ice-creams, screams and laugh :D I'm so happy now, I needed some girl-time for a long time now.
And, surprise surprise, I bought two polishes today - day without a new varnish is a day wasted, right? :D I purchased two polishes by H&M - Miss Stone Heart (it's a pretty grey shade) and Get a Rose 4 Me (much prettier dirty pink - so girly and a little OOC for me, but we'll see how it'll look like :D).
czwartek, 16 września 2010
piątek, 10 września 2010
Something new, something blue, something borrowed...
Bute there is no something old, abuu ;)
Mine and Suzi's mini Essence haul. Essence Denim Wanted! Limited Edition. Mine are lower three (02 I Love My Jeans, 03 My Boyfriend's Jeans and 05 Fivepocket Grey), Suzi's upper two (04 Forever Mine and 02 I Love My Jeans).
Nice, eh? :)
Mine and Suzi's mini Essence haul. Essence Denim Wanted! Limited Edition. Mine are lower three (02 I Love My Jeans, 03 My Boyfriend's Jeans and 05 Fivepocket Grey), Suzi's upper two (04 Forever Mine and 02 I Love My Jeans).
Nice, eh? :)
poniedziałek, 6 września 2010
H&M
Some good stuff from my favorite H&M store. I love purple one already, there are flakies in my bottle (not too much, but I can see them...). Swaches soon :)
wtorek, 31 sierpnia 2010
Gift :)
My firsts $OPI polishes :) I got them from my friend yesterday, she's so sweet (thank you, E. :*). I'm curious if From Dusk To Dawn is for fact a dupe of Metro Chic, maybe today I'll do some comparison.
sobota, 21 sierpnia 2010
Little haul.
Kolejny malutki haul. 4/5 tych lakierów to wymiana, więc wyrzutów sumienia brak :D
English please:
Another little haul :) I'm a die-hard :D
Avon Teal Infusion, Wet'n'Wild Eggplant Frost, Sally Hansen Untempo Plum, Celia Floris Fuchsia, Celia Floris Orchid
English please:
Another little haul :) I'm a die-hard :D
czwartek, 19 sierpnia 2010
L.A. Girl
Przyszły! Przyszły lakiery z ze wspólnych zakupów na Cherry Culture. Śliczności moje piękne :D
English please:
Yay! Today I received my purchases from Cherry Culture. Aren't they pretty? :D
Thank you Sabbatha! :*
Górny rząd od lewej (upper line from left): Luminous, Cherries Jubilee, Temptress.
Dolny rząd (low line): Matte Coral, Matte Raspberry, Matte Turquoise, Matte Blue Twilight
English please:
Yay! Today I received my purchases from Cherry Culture. Aren't they pretty? :D
Thank you Sabbatha! :*
środa, 18 sierpnia 2010
Some new stuff. Again.
Wczorajsze zakupy. Jak się to mówi, miłego oglądania! :D
English please:
Promise is promise :D Few polishes which I bought yesterday. Enjoy! :D
1. Minis from imMATERIAL GURL set: Vintage Crepe, Designer Satin, Second-hand Silk, Mom's Chiffon, Heirloom Organza i Atelier Tulle.
2. Mediterranean Charm, high Roller, Italian Red i Matte Magic.
3. Queen of Hearts from LE essie loves diamonds by Judith Ripka, Santa Fe Mauve, Over The Knee, Pepperoni, Forever Young; Delia No.1 #51 i #53 (Delia is our polish cosmetic brand)
4.Essence stampy set, Divalicious Red Essence and polishes from Oceana TE: Pebble Beach (matte), Sea of Green (matte), Blue out to Sea i Ocean Sunset.
5. H&M polishes. This mini bottles are so cute, but so small :/ Grey Sky, Blue Sky, Fashionista, Razzle Dazzle and Deeply in Red with U.
Lakiery z zestawu imMATERIAL GURL. Sliczności :) Od lewej: Vintage Crepe, Designer Satin, Second-hand Silk, Mom's Chiffon, Heirloom Organza i Atelier Tulle.
Mediterranean Charm, High Roller, Italian Red i Matte Magic.
Queen of Hearts z edycji limitowanej essie loves diamonds by Judith Ripka, Santa Fe Mauve, Over The Knee, Pepperoni, Forever Young; i Delia No.1 #51 i #53.
Stempelek Essence, Divalicious Red Essence oraz lakiery z edycji limitowanej Oceana Catrice: Pebble Beach (matowy), Sea of Green (matowy), Blue out to Sea i Ocean Sunset.
I na koniec H&M. Te maleństwa są słodkie, ale mają tylko 3,2ml pojemności. Trochę jak jednorazówki :D Od lewej: Grey Sky, Blue Sky, Fashionista, Razzle Dazzle i Deeply in Red with U.
English please:
Promise is promise :D Few polishes which I bought yesterday. Enjoy! :D
1. Minis from imMATERIAL GURL set: Vintage Crepe, Designer Satin, Second-hand Silk, Mom's Chiffon, Heirloom Organza i Atelier Tulle.
2. Mediterranean Charm, high Roller, Italian Red i Matte Magic.
3. Queen of Hearts from LE essie loves diamonds by Judith Ripka, Santa Fe Mauve, Over The Knee, Pepperoni, Forever Young; Delia No.1 #51 i #53 (Delia is our polish cosmetic brand)
4.Essence stampy set, Divalicious Red Essence and polishes from Oceana TE: Pebble Beach (matte), Sea of Green (matte), Blue out to Sea i Ocean Sunset.
5. H&M polishes. This mini bottles are so cute, but so small :/ Grey Sky, Blue Sky, Fashionista, Razzle Dazzle and Deeply in Red with U.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




