Dziiiiiiwna sprawa. Miałam już Tulipa na paznokciach raz, i pamiętam go zupełnie inaczej :D Za pierwszym razem był to na mnie róż, trochę cukierkowy. A wczoraj? Cukierkowy róż zamienił się w lekko czerwony róż :D
Bardzo lubię lakiery z tej serii Celii. Nie wszystkie kolory trafiają w mój gust, ale te cztery, które posiadam są świetne. I są świetne jakościowo - trwałości nie ocenię, bo, jak zauważyłyście lub i nie, kolor zmieniam codziennie :D, ale na przykład konsystencję mają fajną, pędzelek jest równo przycięty, odpowiednio długi i gruby, cena jest do przełknięcia. Szkoda tylko, że poszukiwanie tych lakierów w sklepach stacjonarnych jest jak polowanie na Yeti - każdy słyszał, nikt nie widział; trzeba mieć niesamowite szczęście by kupić je w normalnym sklepie (podobnie jest z mini lakierami Celii, z letniej kolekcji czy coś - klik, mogłabym mieć wszystkie, mam jeden i to dostany w prezencie...). Jeśli jeszcze o Celię chodzi - ta firma ma cudne szminki :D Może kiedyś sklecę małą recenzję, bo zaczynam Celiowe szminki uwielbiać :D
I've had this color on my nails once so far. Yesterday was second time and I was shocked. I remembered this as a light, bright candy-like pink. And what I had yesterday on my nails? bright pink with red tones. I like this secodns version of my Tulip polish better ;) Pink with red is totally cool and awesome :D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 października 2010
sobota, 21 sierpnia 2010
Little haul.
Kolejny malutki haul. 4/5 tych lakierów to wymiana, więc wyrzutów sumienia brak :D
English please:
Another little haul :) I'm a die-hard :D
Avon Teal Infusion, Wet'n'Wild Eggplant Frost, Sally Hansen Untempo Plum, Celia Floris Fuchsia, Celia Floris Orchid
English please:
Another little haul :) I'm a die-hard :D
czwartek, 29 lipca 2010
Poppy
Długo chorowałam na lakiery z serii Floris. Ale Celię u mnie dostać naprawdę ciężko, jest jak Yeti - każdy słyszał, nikt nie widział. Ale w końcu koleżanka z dalekiej północy dorwała u siebie lakiery Celii i zakupiła mi dwa na próbę (tego Rain Dropa nie liczę, jeez jaki to paskud!).
Pierwszy z dwóch dzisiejszych najnowszych ;) Piękna, jasna, kremowa czerwień. Aplikacja cudowna - lakier jest odpowiednio gęsty (albo rzadki, jak kto woli ;)), pędzelek jest fajnie wyprofilowany, korek dobrze leży w dłoni. Wykończenie szkliste, trochę typu jelly (ale nie jest to typowy, 100% jelly). Wysycha w tempie dość przyzwoitym, po kwadransie od malowania można wykonywać różne lekkie prace domowe.
I jeszcze na koniec pędzelek:
Pierwszy z dwóch dzisiejszych najnowszych ;) Piękna, jasna, kremowa czerwień. Aplikacja cudowna - lakier jest odpowiednio gęsty (albo rzadki, jak kto woli ;)), pędzelek jest fajnie wyprofilowany, korek dobrze leży w dłoni. Wykończenie szkliste, trochę typu jelly (ale nie jest to typowy, 100% jelly). Wysycha w tempie dość przyzwoitym, po kwadransie od malowania można wykonywać różne lekkie prace domowe.
I jeszcze na koniec pędzelek:
Zdobycze!
Przyszły dzisiaj wyczekiwane lakiery Celia. Od lewej Tulip, Poppy i Rain Drop, który jest zwykłym, brokatowym top coatem (opis producenta zapewnia, że lakier ten daje efekt paznokci pokrytych kropelkami wody - bardzo się na coś takiego napaliłam szczerze mówiać, więc jak zobaczyłam zwykły lakier z brokatem to szczęka lekko mi opadła).
Dzisiaj wielkie testowanie, tylko który by tu na pierwszy ogień wziąć? :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)

