Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L.A. Girl Matte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L.A. Girl Matte. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 września 2010

Baby pink.

Sama niewinność :D Nie mój kolor, ale cóż poradzę, że wygląda tak słodko i uroczo, i dziewczęco?  Baby pink z nutką pomarańczowego koralu. Śliczny :)

So innocent :D Very girly shade. It's baby pink with hint of orange coral. It's not my color, but it looks sooooo nice :D Eh, perfect for girly baby shower ;))



czwartek, 26 sierpnia 2010

Turquoise.

Śliczny matowy turkus, w rzeczywistości bardziej zielony niż niebieski (mój aparat zjada zieleń przy foceniu kolorów tego typu :/). Wydaje mi się, że to matowa wersja Flyin' High. Bardzo mi się podoba :)





English please:
Nice shade of turquoise. In reality more green than it's on pictures. It's kinda like Flyin' High but in matte. Like it.

wtorek, 24 sierpnia 2010

Coral.

Po tym lakierze spodziewałam się czegoś innego. Miała to być bardziej czerwień niż neonowy pomarańcz. Cóż, takie moje szczęście zezowate, że jak coś ma w sobie chociaż nutkę pomarańczu to na mnie to będzie czysty pomarańcz (nie zawsze piękny -.-'). Chyba się z Coralem rozstaniemy, bo nam wybitnie nie po drodze ze sobą.





English please:
Coral in matte. I thinkt that it isn't my color. It's kinda neon, and I don't like neon at all. It's nice but don't suit me. Dunno what to think about this polish... In the bottle it's nice, coral shade but on my nails - nuh-uh.

niedziela, 22 sierpnia 2010

Twilight.

Lubię zmierzch. Już nie dzień, jeszcze nie noc. Piękne coś pomiędzy.  Zwłaszcza latem, kiedy promienie zachodzącego słońca tworzą magiczną atmosferę. Szkoda tylko, że zmierzch jest taki ulotny - wystarczy zamknąć oczy na sekundę, by po ich otworzeniu otaczała nas już noc, a zmierzch był już historią.
Blue Twilight  to ciemny, głęboki i matowy niebieski. Jednak nie mogę nazwać go granatem - na to jest zdecydowanie za jasny. Śliczny :)




I zbliżenie na satynowy mat:



English please:
Twilight. I like twilight. It's not a day but not a night either. Something between. Something beautiful, especially in the summer. 
Not long ago I had a few blue/navy polishes. Today I've had almos thirty and I want more. Blue is addicting :D I have baby blues, navy blues, royal blues... My favorite so far is Mesmerized. And Blue Twilight, although I had it on my nails once. 
Blue Twilight is a really beautiful shade of dark blue color. It's not a navy though. It's dark, deep blue in matte.
I like how to L.A. Girl's matte polishes applie - application is quick and easily, my matte varnishes dry in a minute and majority of them are opaque after two coats.

piątek, 20 sierpnia 2010

Raspberry.

 Lubię fuksjowe lakiery. Wydaje mi się, że fuksja bardzo dobrze na mnie wygląda, czy to w stroju czy w lakierze. Miałam kiedyś nawet fuksjowe buty, tak je schodziłam aż zdarłam podeszwę i już były nie do odratowania.
A fuksjowe paznokcie obłędnie wyglądają do czarnych ciuchów - bo rzucają się w oczy na tle monotonnego i nieco nudnego koloru, jakim jest czerń ;)
Malina L.A. Girl to przepiękna matowa fuksja. Z maliną ma niewiele (imo) wspólnego, to właśnie typowa fuksja podszyta różem (dla kogoś, kto rozróżnia kilka podstawowych kolorów to będzie nic innego jak róż :D), malina jest dla mnie bardziej intensywna i ciemniejsza. Mniejsza z tym. Lakier jest śliczny :) I bardzo dobrze się nim maluje, schnie w sekundę (duuuuża zaleta matowych lakierów to ich błyskawiczne wysychanie).

Tadam:





English please:
Perfect shade of matte fuchsia. I love fuchsia polishes (my favorite is Mr Big Essence and second one is Fancy Delancey Essie). I think that fuchsia fits me perfectly. Raspberry is a lovely matte polish. It's not too bright and not too dark. And it looks good. Application is OK, polish dries in a minute (this is a huuuge advantage of matte polishes!).
Hot or not? :D

czwartek, 19 sierpnia 2010

L.A. Girl

Przyszły! Przyszły lakiery z ze wspólnych zakupów na Cherry Culture. Śliczności moje piękne :D

Górny rząd od lewej (upper line from left): Luminous, Cherries Jubilee, Temptress.
Dolny rząd (low line): Matte Coral, Matte Raspberry, Matte Turquoise, Matte Blue Twilight

English please:
Yay! Today I received my purchases from Cherry Culture. Aren't they pretty? :D
Thank you Sabbatha! :*

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

New stuff.

Coś zielonego. Coś niebieskiego. Od Noli :*



English please:
Some new bottles. From Nola. Thank you :* L.A. Girl Matte Alpine Green and Essie Sag Harbor. Pretty pretty :)

piątek, 30 lipca 2010

NOTD: Matte Plum

Mój pierwszy lakier L.A. Girl. Wcześniej miałam L.A. Colors tego samego producenta i te lakiery były, hm, no słabe. Zobaczymy, jak będzie z L.A. Girl.


Matowa śliweczka. Kolor udany - żywy, mocno napigmentowany fiolet. Bardzo mi się podoba :)))
Sam lakier jest inny niż maty, które posiadam (OPI i Inglot); L.A. Girl jest gęsty, bardzo kremowy, dość ciężki w aplikacji - szybko wysycha i trzeba się spieszyć z malowaniem.
Na zdjęciach mam dwie warstwy ale trzecia w sumie nadałaby paznokciom lepszego wyglądu.

Bardzo mi się podoba buteleczka :D Korek też jest wygodny, świetnie leży w dłoni. Już nie mogę się doczekać moich pozostałych siedmiu L.A. Girls ;)))




I pędzelek na koniec, z przodu i z boku:

I znowu cukierki :D

Od lewej: L.A. Girl Matte Plum, Essence Budapest, Essie Trombone, Zoya Lael

Najnowsze śliczności :D Część z wymiany z Nolą (jeszcze raz dziękuję :*) a Budapest kupiła mi Kasia z Pazurkowego (również dziękuję :*). Cuda, prawda? :D